Miesiąc: Styczeń 2012

drive in, drive thru

Myślicie, że McDonald’s był pierwszy? Ależ skąd! Ponoć pierwszy był (i to prawie 30 lat wcześniej) In-and-Out Burger w Kalifornii. Albo Maid-Rite w Illinois – w sumie nie wiadomo, bo otwarte zostały w tym samym roku i do tej pory trwa spór o to, który był pierwszy. O czym mowa? O amerykańskich restauracjach typu drive-thru (lub: drive-through). Zresztą, nie tylko o restauracjach.

Maid-Rite w Springfield w Illinois – jedno z pierwszych drive-thru w USA.

In-and-Out Burger i Maid-Rite drive-thru, czyli restauracje (albo raczej fast foody, ale pozostańmy już przy nazwie „restauracja”), w których jedzenie można zamówić nie wysiadając z samochodu, otwarte zostały w 1948r.  (pierwszy tego typu McDonald’s powstał w 1975r. w pobliżu bazy wojskowej w Arizonie). Początkowo w przybytkach tych sprzedawano przede wszystkim burgery, frytki i kawę, dziś można znaleźć w nich m.in. desery, lizaki, dania wegańskie, warzywa… Właściwie chyba wszystko, czego żołądek zapragnie!

Niektóre z nich stają się wręcz kultowe. Tak jest w przypadku np. Brew Thru w Outer Banks (Karolina Północna) – początkowo sprzedawano tam przede wszystkim piwo (six-packi, kegi, itp – oczywiście nie kufle:) i snacki (czipsy, precelki, słodycze), dziś można kupić też pamiątkowe koszulki czy kubki.

Amerykanie kochają swoje drive-thru. Z wielu powodów – bo są tanie, bo są szybkie, bo są idealne dla leniwych! Dla Stana z Chicago, z którym szybko rozmawiam przy Portillo’s Drive-Thru (oczywiście przez odsłoniętą szybę w jego samochodzie:), drive-thru są symbolem amerykańskiego sukcesu – Miałem chyba 13 lat gdy w Chicago odkryłem budkę z hot-dogami, nazywała się właśnie Portillo. Hot-dogi były absolutnie pyszne, a przede wszystkim – tanie. Były blisko mojego domu, więc chodziłem tam głównie wracając ze szkoły. To były lata 60-te (Portillo’s powstało w 1963r. – BB). Minęło pół wieku, a Portillo’s dalej istnieje, tyle że jest dużą siecią drive-thru,  czasem się u nich zatrzymuję by zjeść, choćby tak jak teraz, np. kanapkę z grillowanym tuńczykiem za 4 dolary! Jedyne 4 dolary! Więc dalej ich jedzenie jest absolutnie pyszne, i dalej, przede wszystkim – tanie!

Od 1998r. magazyn QSL i Insula Research prowadzą badania dotyczące działalności restauracyjnych drive-thru, „Drive-thru Performance Study”. Czego można się z nich dowiedzieć? Że najszybciej zamówienie otrzyma się w Wendy’s (2011r. – 145,5 sek.), że największą pewność otrzymania towaru zgodnego z zamówieniem mamy w Dell Taco(96,5% poprawnych zamówień), a najłatwiej było porozumieć się z pracownikami Burger Kinga. Smacznego!

W Stanach drive-thrus są wszędzie. Ale nie są to wyłącznie restauracje! Kiedy pewnego dnia późną nocą przyjechałam do Lexington w Kentucky i odkryłam, że oto nie mam ze sobą pasty do zębów, a w hotelu takowej nie mieli, recepcjonistka poradziła mi  bym poszła do znajdującego się obok hotelu drive-thru. Widząc moją zdziwioną minę (pasta do zębów w drive thru???), szybko wyjaśniła mi, że chodzi o aptekę typu drive-thru! Jak okazało się, w Stanach  działają w ten sposób także sklepy z nabiałem czy alkoholem, pralnie, kaplice, w których można wziąć ślub, a nawet domy pogrzebowe! Że co?! Tak, kaplice i domy pogrzebowe! Jeszcze tylko klubu streaptisowego brakuje… No, niestety, zamknięty został w 2009r. (Climax Gentlemen’s Club w Pensylwanii), ale może przyda się adres sex shopu typu drive-thru? Proszę bardzo, takowy znajduje się w Huntsville w Alabamie (sieć o wdzięcznej nazwie Pleasures – Przyjemności). Jak twierdzi właścicielka, Sherri Williams – założyła go, by zapewnić dyskrecję klientom. „Wielu z nich wstydzi się wchodzić do sklepu, a tak nie muszą się obawiać, że wejdą tam i spotkają swojego sąsiada albo, co gorsza – pastora!” (cytat za: WAFF)

Pleasures Drive Thru

Śluby bez wysiadania z samochodu bardzo popularne są w Tunnel of Love Drive Thru, czyli Tunelu Miłości, który znajduje się w Las Vegas i gdzie udziela się ślubów  właśnie „przejazdem”. Ceremonia ślubna wygląda tu tak jak w „zwykłych” kaplicach („zwykły” w Las Vegas to pojęcie względne:). Ten drive-thru powstał gdy w 1991r. do znajdującej się tuż obok kaplicy „matki” – A Little White Chapel (Mała Biała Kapliczka), przyjechała niepełnosprawna para i miała problemy z tym by z samochodu wysiąść i do tej kaplicy się dostać. Właścicielka kaplicy, działająca w Vegas od lat 50tych Charolette Richards, wpadła wówczas na pomysł założenia kaplicy drive thru. Początkowo po prostu zwykłe okienko, w którym siedziała osoba udzielająca ślubów, zaczęło być coraz bardziej popularne, bynajmniej nie tylko wśród osób niepełnosprawnych i zostało szybko rozbudowane. Dziś jest to wręcz normalna „las-vegasowa” kaplica (zresztą, właściciele zezłościli się na mnie gdy pytając o ich przybytek, powtarzałam „drive thru”, a nie „chapel” czyli właśnie kaplica), do której wjeżdża się samochodem, przyozdobiona aniołami, cherubinami, strzałami miłości… Czasem śpiewa tu Elvis, czasem pojawia się Dolly Parton – wszystko, jak to w Vegas,  da się tu załatwić! Tunel Miłości jest popularny tak wśród nowożeńców, jak i par odnawiających swoje małżeńskie przyrzeczenia.

A na czym polega dom pogrzebowy typu drive-thru? Zobaczcie sami i posłuchajcie właścicielki jednego z nich, The Robert L. Adams Mortuary w Południowej Kalifornii – Peggy Scot Adams, która nazywana jest „Królową Pogrzebowych Drive-Thrus” (a jednocześnie jest popularną w latach 90tych piosenkarką bluesową i gospelową). – Pogrzeby w stylu drive thru (LA Times)

Jesteście w stanie wyobrazić sobie jeszcze bardziej abstrakcyjne drive-thru?! :)

 
W poście wykorzystano zdjęcia/wideo własne, a także z zasobów Wikipedii (autor: Rklawton) i A Little White Chapel.

koniec snu…

Jeszcze we wrześniu planowałam odwiedzić rodzinne strony Ricka Perry’ego – obstawiałam, że kandydata na prezydenta USA 2012. Dziś sen Ricka Perry’ego o tym by być POTUS (President of the United States) bezpowrotnie (albo przynajmniej na najbliższe cztery lata) kończy się.

Kto więc będzie liczył się w walce o nominację wśród Republikanów? Z ostatnich badań opinii publicznej i wstępnych wyników caucuses* w Iowa wynika, że Rick Santorum, Ron Paul i Mitt Romney. Jeśli miałabym się bawić we wróżkę i zgadywać kto z nich dostanie nominację i stanie w szranki z Barakiem Obamą? Obstawiam, że Romney, mimo że zanosi się na to, że w Iowa nie wygra.

Kto będzie 45. POTUS? Jeśli kolejny raz miałabym się bawić we wróżkę, to obstawiam, że… 44. prezydent USA. Ale, jak przykład Ricka Perry’ego pokazuje, łaska wyborców na pstrym koniu jedzie.

* z premedytacją piszę caucus/caucuses, a nie „prawybory” – pierwsze prawybory odbędą się bowiem w New Hampshire

Aktualizacja:

A jednak Romney był pierwszy w Iowa. Zdobył 24,55% głosów. O 8  (!) głosów mniej zdobył Rick Santorum – 24,54%. W zwycięskiej trójce, zgodnie z przewidywaniami, znalazł się i Ron Paul, zdobywając 21,4% głosów.

Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Newt Gingrich – 13,3%, Rick Perry – 10,3%, Michele Bachmann – 5%. Ostatni w Iowa był Jon Hunstman, zdobywając 0,6% głosów.

Michele Bachmann oficjalnie wycofała się z dalszej walki o nominację. Dla niej sen o POTUS2012 już się skończył.

Aktualizacja 2:

Po dokładnym policzeniu głosów, okazało się jednak, że w Iowa wygrał Rick Santorum, wyprzedzając Mitta Romney’a o kilkadziesiąt głosów.